La FTM Strona główna

Mecze 2006/2007

Rozdanie medali 15 Czerwiec 2007, ośrodek AZS, ul. Na Grobli

Koniec sezonu 2006/2007
BRĄZ DLA LA FTM!

Wywalczyli go: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Darek, Dziki, Strooz

Zakończenie ligi odbyło się w ośrodku AZS położonym nad Odrą. Pierwszy raz po wielu latach nie spotkaliśmy się na tzw. "tarasie". Najlepsze zespoły ligowe na Politechnice, rywalizujące w różnych dyscyplinach sportowych: koszykówce, siatkówce i oczywiście najważniejszej piłce nożnej odebrały tam wywalczone medale. Pierwsi w naszej lidze do odbioru zostaliśmy poproszeni my. Bowiem sezon 2006/2007 kończymy na trzecim miejscu. Na naszych szyjach zawisły bardzo ładne medale, chyba najlepsze z wszystkich dotychczasowych. Także po raz pierwszy drużyny otrzymywały puchary, my oczywiście również. Dziki, Marek, Strooz brązem skompletowali kolekcję - mają już w dorobku medale każdego koloru. Dla Czarnego, Darka, Jarka, Łukasza jest to pierwszy medal w tych rozgrywkach. Niestety na rozdaniu nie było Darka który w tym czasie opuszczał już nasz kontynent.. Podczas całej imprezy panowała bardzo miła atmosfera. Piłkarze bawili się najlepiej - na boisku do piłki plażowej, futsalowcy wszystkich nagrodzonych drużyn rozegrali mecz. W ten oto sposób dobiegły końca rozgrywki 06/07, kolejny sezon za nami. La FTM dziękuję wszystkim za wspólną grę.

Po lewej wszyscy medaliści (LZS Tirówki Tibilisj, W.A.T.Ch., La FTM), po prawej La FTM: Łukasz, Marek, Strooz, Czarny, Jarek, Dziki.

Krótkie podsumowanie sezonu:

Czarny: Oto 7 grajków la ftm: Marek - solidny chlopak na boisku jak i poza nim, aby forma byla jeszcze wyższa musi więcej korzystać z gabinetu odnowy. Luca_r - cały sezon na dobrym poziomie, koncówka wręcz na wysokim, silny solidny chłop :) Jaro - według mnie najsolidniejszy obrońca ligi, spokój na światowym poziomie :) Dario - nieprzewidywalny charakter, potrafi zagrać koncertowo jak i przejść obok meczu, większej stabilizacji Darku :) Strooz - największy podrywacz w drużynie =] na koniec sezonu odwrotnie proprcjonalny wzrost krzyku na meczu w stosunku do dobrych zagrań =] Dziki - największy dowcipniś, no bo jak inaczej nazwać to że strzelił tyle bramek ;) Czarny - siódmy cud świata =]

Darek: -:-

Dziki: Dzięki wszystkim za udany sezon. Nie udało się nam zdobyć złota, ale jak mawiają na wschodzie "Co się odwlecze to nie uciecze" :) Pozdrawiam wszytskich zapaleńców nocnego grania i do zobaczenia już w pażdzierniku :)

Jarek: To był dobry sezon. Stworzyliśmy świetną grupę. Nie raz jeszcze spotkamy się w gabinecie Czarnego na cytrynowej odnowie. Może będą nowe twarze. Jedno jest pewne: Laftm trwa i po raz kolejny zagra w lidze i może wreszcie... Oby przyszły sezon był równie emocjonujący jak ten. Dziekuję za wspaniałą gre.

Jarek: To był dobry sezon. Stworzyliśmy świetną grupę. Nie raz jeszcze spotkamy się w gabinecie Czarnego na cytrynowej odnowie. Może będą nowe twarze. Jedno jest pewne: Laftm trwa i po raz kolejny zagra w lidze i może wreszcie... Oby przyszły sezon był równie emocjonujący jak ten. Dziekuję za wspaniałą gre.

Marek: Medale zdobyły te same drużyny co w poprzednim roku, zmieniła się tylko kolejność. Do ostatniej kolejki każdy z trójki medalistów mógł zostać mistrzem. Na temat ligi powstał reportaż w TV Styk oraz artykuł w gazecie "Żak". Na parkiecie działo się wiele, była walka i emocje. Najlepszy mecz sezonu zagraliśmy przeciw Ogórkom w drugiej rundzie - w takiej dyspozycji jak tej nocy pokonalibyśmy wielu. Po pięciu latach kończę swoją karierę w Lidze. Będę miło wspominał te nocne rozgrywki, ilu ludzi na świecie może powiedzieć: "Grałem w piłkę o trzeciej w nocy" ?. Trzymam kciuki za La FTM w przyszłym sezonie.

Łukasz: Najbardziej udany sezon dla konserwatynego skrzydła LaFTM czyli byłej La'Ligi :) - pierwszy medal. Pozostaje jednak mały niedosyt, świetny początek sezonu, słabsza druga runda i oddaliśmy fotel lidera. Cóż - piłka nadal w grze, na jesień wystartujemy ponownie, w nieco odmienionym składzie i grać będziemy dalej doskonale się przy tym bawiąc. Dziękuję kolegom za zaangażowanie i tworzenie historii jaką jest LaFTM. Dziękuję Marku za prowadzenie strony i fantastyczne parady bramkarskie. Gratuluję zwycięzcom, życzę powodzenia przegranym i gorąco zachęcam tych, którzy chcą zawiesić buty na kołku by przemyśleli tę decyzję, ba-niech odłożą ją między bajki! Bo bez piłki na PWr długo nie wytrzymacie.Do zobaczenia w październiku.

Strooz: Dobiegł końca kolejny sezon. Sezon pełen zaciętych spotkań na wysokim poziomie oraz sezon pełen wzlotów i upadków. Pomimo tego, że tych pierwszych było więcej, te drugie zapewniły nam (niektórym z nas) komplet kolorów, jeżeli chodzi o medale. Zwarty blok obronny i zabójczy atak okazały się niewystarczające do osiągnięcia sukcesu. Zabrakło chyba zgrania między tymi formacjami i może troszkę dyscypliny taktycznej... Ale o nią ciężko, gdy stosuje się futbol "na tak". Nie zmienia to faktu, iż w przyszłym sezonie cel ponownie będzie ten sam... Pozdro dla wszystkich kopiących w nocy (nie grających, bo grał to Pele, przynajmniej ktoś mi tak mówił) =]

Statystyki sezonu 2006/2007

Poz.

Zawodnik

Występy

Strzelonych goli

Gola na mecz

Gol strzelany
średnio co

Strzelec ligi nr

Punktacja
kanadyjska

Kary

O

Czarny

22 (100%)

9

0,41

73 minuty 20 sekund

-:-

22 (9+13)

7 min

O

Jarek

22 (100%)

6

0,27

110 minut

-:-

11 (6+5)

-:-

O

Łukasz

21 (95%)

5

0,24

126 minut

-:-

8 (5+3)

2 min.

N

Darek

18,5 (84%)

11

0,59

50 minut 27 sekund

-:-

26 (11+15)

6 min

N

Dziki

21 (95%)

36

1,71

17 minut 30 sekund

2

44 (36+8)

2 min.

N

Strooz

20 (91%)

40

2,00

15 minut

1

62 (40 -1 +23)

-:-

Poz.

Zawodnik

Występy

Puszczone
bramki

Tracone
na mecz

Gol tracony
średnio co

Czyste
konto

Punktacja
kanadyjska

Kary

B

Marek

22 (100%)

40

1,82

16 minut 30 sekund

4 razy (18%)

3 (0+3)

-:-

Najwyższe zwycięstwo

22 III 2007 La FTM - Nieposkromione Lwy 14:2 (6:0)

Najwyższa porażka

30 XI 2006 La FTM - FC 7 Cudów Świata 0:4 (0:2)

Średnia goli strzelanych na mecz

5,14

Średnia goli traconych na mecz

1,82

Gole strzelane co

5 minut 50 sekundy

Gole tracone co

16 minut 30 sekund

Wygrane pierwsze połowy

13

Remisy w pierwszej połowie

4

Porażki w pierwszej połowie

4

Wygrane drugie połowy

12

Remisy w drugiej połowie

5

Porażki w drugiej połowie

4

Gole w pierwszych połowach

48-14 (+34)

Gole w drugich połowach

65-26 (+39)

Wygrane - remisy - porażki

16 - 2 - 4

Bramki i punkty

113:40 (+73); 49 punktów

Godziny rozgrywania meczów

22:30: 5 razy
23:10: 3 razy
23:50: 3 razy
0:30: 2 razy
1:10: 4 razy
1:50: 5 razy

Statystyki odwiedzin strony (1 X 2006 - 14 VI 2007)

Wizyty (unikalne IP)

Wywołania

Lokalizacje

Rekord Dzienny Wizyt

Pobrane dane [GB]

7385

173 432

3 020

118
22 V 2007

3,929

Policzył: maro.j

:::Dodaj Komentarz:::

Zaległa 16 kolejka ligowa
11 Czerwiec 2007 godz.: 23:50
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - Czarny Byk 3:4 (1:2)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Darek (pół meczu), Dziki, Strooz

Bramki: Przeciwnicy (0-1), Strooz (1-1) [Asysta Darek], Przeciwnicy (1-2), Przeciwnicy (1-3), Strooz (3-2), Jarek (3-3), Przeciwnicy (3-4)

Po meczu...

Ostatni mecz był końcem filmu instruktażowo-szkoleniowgo, w reżyserii La FTM pt.: "Jak nie kończy się sezonów ligowych". Przez cały sezon ciężko pracowaliśmy, po to żeby przegrać wszystko w ostatnich dwóch meczach. Pierwsza runda była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Druga była już słabsza, im bliżej końca tym gorsza gra. Mecz z Bykiem był niejako kwintesencją sezonu 2006/2007, bowiem przypomina on wiele naszych meczów tegorocznych rozgrywek. Przeciwnicy postawili obronę, złożoną z wszystkich swoich graczy, my natomiast musieliśmy ją mozolnie rozbijać. Momentami wyglądało to jak przysłowiowa "obrona Częstochowy". Szybkie kontry okazały się bronią która niszczyła nas najbardziej. Trzy bramki Byków padły z błyskawicznie wyprowadzonych kontrataków, na jednego obrońce, lub nawet na samego bramkarza. Większość interesujących się ligą nie życzyła nam dobrze. Powody były różne: "za wygląd" jak napisał na forum ktoś o ksywce "Fair Play", za to że chcieliśmy wygrać ligę, czy może za to że nie graliśmy po kilku browarach jak niektórzy? Zajadłość jest natomiast zastanawiająca, jak w przypadku faulu podczas meczu z Bykiem. Strooz dostał solidną kosę, w pełnym biegu natrafił na nogę przeciwnika i gdyby po tej akcji doznał kontuzji nie byłoby w tym zaskoczenia. Sędzia nie miał zawahania, natomiast najgłośniej i najzapalczywiej protestowali ... gracze innej drużyny, nie biorącej udziału w meczu, nie rywalizujący już z nami o żadne miejsce. Nawet nie przeciwnicy którzy ten faul popełnili. Także wiadomo przynajmniej że jest satysfakcja dla innych gdy nam nie wychodzi, oraz brak skrupułów gdy komuś z nas mogła przydarzyć się kontuzja. Tabela zweryfikowała wszystkie drużyny. Czegoś nam zabrakło, coś robiliśmy źle, kończymy sezon na trzecim miejscu. Mamy nowego mistrza: LZS Tirówki Tibilisij. Gratulacje. Zasłużone zwycięstwo. Tirówki grały najrówniej spośród wszystkich ekip. Gratulacje dla srebrnego medalisty W.A.T.Ch. oraz dla wszystkich drużyn za to, że cały rok w środku nocy grały co tydzień w piłkę. Każdemu z osobna należą się słowa uznania że po dniu spędzonym na uczelni lub/i pracy, urywał noc, gnał na Chełmońskiego żeby zagrać w futsal. Chyba nie ma drugiej takiej ligi piłkarskiej na świecie. Podziękowania dla wszystkich którzy zostawili kawał zdrowia na parkiecie grając w barwach La FTM, dla "Gabinetu odnowy u Czarnego" i cytrynową kurację, za to że kierowcy odwozili wszystkich po meczach do domów, uznanie dla DaKo że jako zapaleniec stworzył profesjonalne podstawy tej ligi - stronę rozgrywek, regulamin, przepisy gry. Podziękowania dla sędziów oraz dla AZSu za organizację rozgrywek. Liga prawdopodbnie teraz się zmieni, nie wszystkie drużyny wybiegną na parkiet w następnym sezonie. La FTM szykuje się do gry. Lecz wystąpi już w nieco odmienionym składzie...

Tekst: Koniec

Przed meczem...

W końcu nadszedł kres naszych całorocznych, nocnych zmagań - w poniedziałek gramy ostatni mecz w tym sezonie. Sytuacja w tabeli jest co najmniej tak ciekawa jak w Primera Division, mistrza poznamy dopiero po meczu LZS-WATCH. Każda z 3 przodujących w tabeli drużyn ma szanse na zdobycie upragnionego złota. My gramy z drużyną Czarnego Byka, o której nie będę się rozpisywać, ponieważ niektórzy mogą się obrazić. Na pewno wzmocnieniem u przeciwnika jest słynny zawodnik o ksywce Mały znany też jako Roberto Carlos. Miejmy nadzieję, że zainkasujemy kolejne 3 pkty i przy piwku poczekamy na to, żeby dowiedzieć się jaki kolor medalu będzie (za przeproszeniem) zwisał nam u szyi. Wszystkich fanów zapraszamy.

Tekst: dziki

:::Dodaj Komentarz:::

Po odrobieniu 16 kolejki rozgrywek, La FTM zajmuję 3 miejsce w tabeli.

22 kolejka ligowa
6 Czerwiec 2007 godz.: 23:10
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - Programatorzy Wibratorów 5:0 w.o.

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Darek, Dziki, Strooz

Bramki: -:-

Po meczu...

Przeciwnicy odpuścili sobie mecz, tudzież programują po nocach przeróżne urządzenia. Taka drobna rada na przyszłość: jeżeli ktoś ma zamiar nie przyjść na mecz, to zawsze można dać znać przeciwnikom. Szanujmy się. Ale skoro już się pojawiliśmy, to w ramach obchodów pierwszych urodzin drużyny (dokładnie rok stuknie 8 VI 07), po dwóch stronach boiska stanęły dwie drużyny: La zagrało przeciwko FTM. Opis wydaje się zbyteczny. Znawcy futbolu doskonale wiedzą kto wygrał (:

Tekst: maro.j

Przed meczem...

Jeszcze nie podnieślismy się po dramacie ostatniej środy, a tu trzeba znów wybiec na parkiet i sprostać wyzwaniu jakie stoi przed nami -ograć Programatorów Wibratorów . W zasadzie nie powinno to być trudne, ale błędem będzie ich zlekceważyć. Dlatego też w pełni skoncentrowani przystąpimy do tego meczu. "Spoliczkowani" ostatniej środy, możemy teraz tylko liczyć na siebie, musimy wygrać i czekać na potknięcia lidera, który w przeciwieństwie do nas, rzadko to robi.

Tekst: luca_r

:::Dodaj Komentarz:::

Po 22 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 2 miejsce w tabeli.

21 kolejka ligowa
30 Maj 2007 godz.: 23:50
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - LZS Tirówki Tibilisij 1:2 (1:1)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki, Darek

Bramki: Czarny (1-0) [Asysta Dziki], Przeciwnicy (1-1) [rzut karny], Przeciwnicy (1-2)

Po meczu...

To był dziwny mecz. Nie było w nim ładnych akcji, nie było w nim wielkich emocji, nie było w nim walki. My biliśmy głową w mur, Tirówki mądrze się broniły. Wpadły trzy bramki, jedna dla nas, dwie dla Tirówek. Końcowy gwizdek i mecz przeszedł do historii. Tylko stawka, którą było mistrzostwo ligi, sprawia że ten mecz był istotny. Nie udało nam się tym razem. Powody do radości mogą mieć wszyscy którzy nam źle życzyli. Złapaliśmy się za głowy, poszliśmy na piwo. Bywa. Jak nie teraz, to następnym razem. Taki jest football i dlatego w niego gramy.

Tekst: maro.j

Przed meczem...

Już tylko 3 mecze dzielą nasz zespół od mistrzowskiego tytulu. Przeciwnik jak najbardziej wymagający bo LZS liczy sie wciąż w walce o złoty medal. Do drużyny po przebytej chorobie wroci Dario, być może zobaczymy również Strooza, który robi wszystko aby zagrać w owym spotkaniu. Mecz zapewne będzie zacięty, szybki, obfitujący w sytuacje podbramkowe, gdyż każdej z drużyn zależy tylko na zwycięstwie. Wszystkich kibiców jednej jak i drugiej drużyny zachęcamy do przybycia na mecz.

Tekst: czarny

:::Dodaj Komentarz:::

Po 21 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 2 miejsce w tabeli.

20 kolejka ligowa
24 Maj 2007 godz.: 1:50
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - Stygnące Kamazy 4:2 (2:1)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki

Bramki: Czarny (1-0), Przeciwnicy (1-1), Dziki (2-1) [Asysta Czarny], Łukasz (3-1) [Asysta Dziki], Samobójczy Przeciwników (4-1), Przeciwnicy (4-2)

Po meczu...

Do tego meczu Laftm przystąpił osłabiony brakiem Strooza i Darka. Mimo to udało się wywalczyć 3 punkty z wymagającym przeciwnikiem. Pierwszego gola zdobył Czarny po solowej akcji lewą stroną. Techniczny strzał w długi róg i było 1:0. Chwilę potem moment nieuwagi i jest remis. Następnie seria akcji sam na sam z bramkarzem przeciwników i w końcu Dziki umieszcza piłkę w siatce. Po przerwie szybko dokładamy dwa gole. Po koronkowych akcjach najpierw wykańcza Łukasz a później Dziki dając prowadzenie 4:1. W końcówce tracimy klasyczną dla nas bramkę bo... z rzutu wolnego. Reasumując mądra gra, szachowanie siłami, bardzo dobre krycie i wyrachowanie sprawiły że mamy kolejne 3 punkty. Ważne bo zdobyte w pięciu, wywalczone z mocną drużyną. Za tydzień mecz sezonu. Miejmy nadzieję że do zdrowia wróci najlepszy strzelec ligi Strooz i jego partner z ataku Darek.

Tekst: jarek

Przed meczem...

Mecz zapowiada się niezwykle ciekawie. Specjaliści ligi na pewno dobrze wiedzą, iż drużyna Kamazów nie leży ekipie z LaFTM. Spotkania tej dwójki cechują zaciętość, nieustępliwość oraz walka o każdy metr kwadratowy parkietu, przez pełne 30 minut pojedynku. Co nie zmienia faktu, że faworyt tego spotkania jest znany od dawna. Chodzą również słuchy, że jeden z 3 wysoce utalentowanych napastników LaFTM'u może nie wystąpić w tym spotkaniu. Informacja ta jest jednak dementowana przez prezesów, o dziwo, nie LaFTM'u, lecz Bet And Win Nothing... Jak będzie w czwartkową noc? Zapraszamy na mecz wszystkich fanów i chorych na bezsenność.

Tekst: strooz

:::Dodaj Komentarz:::

Po 20 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 1 miejsce w tabeli.

19 kolejka ligowa
16 Maj 2007 godz.: 23:50
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - Ogórki Zdzisława 7:0 (4:0)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki, Strooz

Bramki: Dziki (1-0) [Asysta Strooz], Strooz (2-0) [Asysta Czarny], Dziki (3-0) [Asysta Łukasz], Strooz (4-0) [Asysta Dziki], Dziki (5-0) [Asysta Strooz], Strooz (6-0) [Asysta Łukasz], Łukasz (7-0) [Asysta Strooz] ->setna bramka strzelona w lidze <-

Po meczu...

Jedne z najlepszych trzydziestu minut ostatnich dwóch a nawet więcej lat. W każdej z tych 1800 sekund sześć zdeterminowanych organizmów doskonale tworzyło monolit, który bezbłędnie, perfekcyjnie, z zegarmistrzowską precyzją wykonywał harmonogram wieczoru. Było wszystko - siła, technika, polot, skuteczność, wyrachowanie, zimna krew, dziś było to, co stanowi kwintesencję futbolu. Padła setna bramka, nie daliśmy się skrzywdzić pod własną bramką, rozwialiśmy marzenie Ogórków - strzelić bramkę LaFTM w tym sezonie. Bezbłędny Marek, solidna gra obronna i skuteczny atak. To dało nam zwycięstwo 7-0 i poztywnie nastraja nas przed kolejną potyczką w lidze. Oby tak dalej... Obyśmy dalej oddychali tak, jak dziś.

Tekst: luca_r

Przed meczem...

Zdzisław zapewne jest dumny z postawy swoich Ogórków. Spokojnie można im przykleić etykietę "Rycerzy Wiosny" bo w tej rundzie pozostają bez porażki. Na wiosnę ich jedyną stratą punktową jest remis z Tirówkami, poza tym wszystkich odprawili z kwitkiem, nawet W.A.T.Ch. Trzeba będzie zapomnieć o meczu z pierwszej rundy, kiedy rozstrzelaliśmy podopiecznych Zdzisława 12:0. Bowiem wkrótce mecz lidera z czwartą drużyną. Jeśli ktoś chce zobaczyć dobrą piłkę, to ten mecz to dobry wybór. Zapraszamy.

17 V 07 FTM "on tour" - Gramy w Turnieju Street Soccer AE

Tekst: maro.j

:::Dodaj Komentarz:::

Po 19 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 1 miejsce w tabeli.

18 kolejka ligowa
10 Maj 2007 godz.: 1:10
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - Kamikadze 8:3 (2:1)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki, Darek, Strooz

Bramki: Przeciwnicy (0-1), Strooz (1-1) [Asysta Czarny], Dziki (2-1) [Asysta Strooz], Darek (3-1), Strooz (4-1), Dziki (5-1) [Asysta Darek], Przeciwnicy (5-2), Dziki (6-2) [Asysta Darek] , Strooz (7-2), Przeciwnicy (7-3), Strooz (8-3)

Po meczu...

Zaledwie jedną ligową kolejkę kibice LA FTM musieli czekać na powrót na fotel lidera. Ale po kolei. Zaczęło się nie wesoło bo już po 52 sekudnach przegrywamy 0-1 po zamieszaniu pod naszą bramką. Mimo to gramy swoje i przed przerwą po dobrej grze i dość składnych akcjach wychodzimy na prowadzenie po bramkach Strooza i Dzikiego. Druga część meczu zaczyna się o niebo lepiej niż pierwsza gdyż to my, a konkretnie Darek strzela trzecia bramkę dla naszego zespołu. Później strzelamy jeszcze 5 bramek, wszystkie za sprawą Strooza i Dzikiego, który nawiasem mówiąc zaliczył dobry mecz po kontuzji, a ostateczny wynik to 8-3 dla Nas. Mimo straty 3 bramek warto pochalić obrońców za agresywną i twardą postawę. Godne zauważenia jest również to, iż zespół Kamikadze popisal się wysoką kulturą na boisku grając czystą piłkę bez chamskich zagrań i odzywek. Oby więcej takich meczy i oby więcej takich zwycięstw czego życzymy sobie jak i drużynie Kamikadze.

Tekst: czarny

Przed meczem...

Można już odliczać godziny do środowego wieczoru, gdy przy blasku jupiterów ruszy następna kolejka najbardziej oryginalnej piłkarskiej ligi. Pomimo że w ostatnim tygodniu nie graliśmy, w lidze nastąpiły zmiany. PZPN (Politechniczny Związek Piłki Nocnej) przy zielonym, wirtualnym stoliku odebrał LaF punkt, jako konsekwencje częstego używania gwizdka przez sędziego. Dlatego tracimy ośmiotygodniowe przewodzenie w tabeli. Dobre wieści: sztab medyczny La FTM postawił na nogi rekonwalescenta Dzikiego, który będzie mógł powrócić na parkiet. Czy to wystarczy aby pokonać Kamikadze, drużynę której nawet nazwa mówi że do samego końca będzie grać o jak najlepszy wynik? Czy też może La FTM obudzi się i znów zacznie walczyć na całym boisku o każdą piłkę? Jeśli ktoś myśli o wygraniu ligi, to musi wiedzieć że walka o mistrzostwo właśnie weszła w decydującą fazę.

12 V 07 Założyciel FTM - Jasiu Łukasiak żeni się z wierną fanką FTM`u Gosią. Wszystkiego najelpszego na nowej drodze życia od La FTM.

Tekst: maro.j

:::Dodaj Komentarz:::

Po 18 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 1 miejsce w tabeli.

17 kolejka ligowa
25 Kwiecień 2007 godz.: 22:30
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - W.A.T.Ch. 1:3 (0:1)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Darek, Strooz

Bramki: Roso (0-1), Strooz (1-1), Gutek (1-2), Adrian (1-3)

Po meczu...

"Pech, niefart" - to słowa, które cisną się na usta całej drużyny La Ftm po przegranym meczu z zespołem WATCH 1:3. Samo spotkanie nie stało może na najwyższym poziomie, były to typowe piłkarskie szachy. Obie druzyny przystąpiły do meczu rozluźnione. Warto wspomnieć, iż lider przystąpił dziś do meczu bez drugiego strzelca ligi Dzikiego, który po skomplikowanej operacji stał się lżejszy o wyrostek robaczkowy. W pierwszej połowie na tablicy świetlnej przez długi czas utrzymywał się bezbramkowy remis, jednakże końcówka należała do WATCHy, którzy to wykorzystali niegroźną z pozoru kontrę i wyszli na prowadzenie. Drugą odsłonę piłkarze La Ftm rozpoczęli od ataków na bramkę rywala, jednak po błedzie Darka "sam na sam" wyszedł Czarny (W.A.T.Ch.) ale nieprawdopodobną interwencja popisał się Marek, a następnie już leżąc sparował piłkę lecącą do siatki po dobitce. Kolejne ataki "niebieskich" nie przynosiły rezultatu aż wreszcie Strooz potężnym uderzeniem pokonał bramkarza WATCHy i było 1-1. Sytuacja stała się nerwowa dla obu zespołów. Gra się zaostrzyła, piłarze LaFtm mieli nawet przewagę jednego zawodnika po karze za faul na Stroozie, jednak nie potrafili tego wykorzystać. Gdy licznie zgromadzeni kibice zbierali się już do wyjścia, nastąpiła tragiczna w skutkach chwila. Po rykoszecie, bezpańską piłkę końcówką buta uderzył Gutek i było 2-1 dla WATCHy. Do końca meczu zostało 40 sekund, wszyscy piłkarze LaFtm rzucili się do ataku jednak przeciwnik przejął piłkę i przeprowadził zabójczą kontrę, która ustaliła wynik meczu na 1-3. Sytuacja w tabeli staje się zatem bardzo ciekawa i jeszcze wszystko jest możliwe. Do końca sezonu pozostało 5 meczy, które trzeba wygrać, aby udowodnić wszystkim, że ta liga należy do nas, do La Ftm.

Tekst: dziki

Przed meczem...

"Pojedynek tytanów", "Starcie gigantów", "Święta wojna"... Takimi tytułami prasa studencka okrzyknęła zbliżające się spotkanie. I nie dziwota, wszak zwycięzca tego meczu bardzo realnie zwiększy swoje szanse na zdobycie mistrzostwa. Ciężko o wytypowanie zdecydowanego faworyta. Ciężko powiedzieć czy będzie to ładny mecz. Pewne są dwie rzeczy. Na pewno nie zabraknie determinacji u obu drużyn i na pewno LaFTM będzie głodny gry. Oczywiście drużyny niesione fanatycznym dopingiem swoich fanów nie pozwolą, aby środowy wieczór pozostał zwykłym środowym wieczorem, ale jeżeli ktoś miałby ochotę zobaczyć futbol na najwyższym poziomie, może przyjść na ulicę Chełmońskiego 43 o godzinie 22:30... i zobaczyć jak tworzy się historia...

Tekst: strooz

:::Dodaj Komentarz:::

Po 17 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 2 miejsce w tabeli.

16 kolejka ligowa
29 Marzec 2007 godz.: 1:10
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - Czarny Byk - Mecz przełożony

Skład: -:-

Bramki: -:-

Po meczu...

-:-

Tekst: -:-

Przed meczem...

Kontuzje i pilny wyjazd ograniczyly naszą kadrę do mniej niż połowy. Podziękowanie dla Czarnego Byka za zgodę na przełożenie meczu.

Tekst: maro.j

:::Dodaj Komentarz:::

Po 16 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 1 miejsce w tabeli.

15 kolejka ligowa
29 Marzec 2007 godz.: 1:10
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - FC 7 Cudów Świata 3:2 (2:1)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki, Darek, Strooz

Bramki: Strooz (1-0), Przeciwnicy (1-1), Dziki (2-1) [Asysta Strooz], Darek (3-1) [Asysta Strooz], Przeciwnicy (3-2)

Po meczu...

Wygraliśmy kolejny mecz. Przyszło nam się zmierzyć z drużyną niepoważną , nieelegancką i niekulturalną. Przystaliśmy na prośbę przeciwników, aby mogli oni skorzystać z obcych graczy , bo cudów świata na mecz gotowych było...trzech! Otrzymaliśmy za to chamską grę, obraźliwe odzywki i brak pokory i szacunku. Werdykt mógł być tylko jeden. Nie wybaczylibyśmy sobie straty punktów ze zbieraniną ludzi niepoważnych, z drużyną przebierańców. Zaczęło się obiecująco. Grając w osłabieniu objęliśmy prowadzenie po przejęciu piłki przez Strooza, który nie oddał jej juz nikomu i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Chwilę po tym było już 1:1. Grając nadal w 4kę nie upilnowaliśmy którejś studenciny i był remis. Z grymasem bólu na twarzy boisko opuszcza Łukasz , który do końca meczu już nie zdołał zagrać. Jeszcze przed przerwą trójkowa akcja daje nam prowadzenie. Drabol zagrywa do Strooza, ten oddaje wzdłuż bramki do Dzikiego i jest 2:1. Tuż po przerwie Stroozu gra prostopadle do Darka a ten sam na sam z bramkarzem płaskim strzałem zdobywa 3ciego gola dla LaFTM. Cudom udaje się jeszcze zdobyć jednego gola, po czym zaczyna się brudna i brzydka gra do końca meczu. Wygrywamy 3:2, trudny mecz mamy już za sobą, ważne są 3 punkty i ważny jest brak szacunku, pokory i chamstwo zaprezentowane przez rywala. Cóż dodać, szacunek dla was że podjęliście walkę a wynik z zeszłej rundy to jedynie czysty przypadek! Zobacz galerię z meczu

Tekst: jarek

Przed meczem...

Po przerwie świątecznej, na parkiecie przyjdzie nam spotkać się z zespołem, który w poprzedniej rundzie delikatnie rzecz ujmując ośmieszył nas (0-4), dwie bramki z rzutów wolnych przyp.red.). Jako, że my wyciągamy wnioski z wcześniej popełnoinych błedów, w środę dołozymy wszelkich starań by wynik ten się nie powtórzył, a jeżeli już taki ma paść to będzie dla nas korzystny. Wszystko wskazuje na to, że tak może być, gramy efektownie, efektywnie, natomiast koledzy z FC7 C.Ś. nie prezentują tego, co w rundzie jesiennej. Liczby,fakty i mity ( (: ) jednoznacznie wskazują na to, że to my wyjdziemy z tej rywalizacji zwycięsko, czego sobie życzymy.

Tekst: luca_r

:::Dodaj Komentarz:::

Po 15 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 1 miejsce w tabeli.

14 kolejka ligowa
29 Marzec 2007 godz.: 1:10
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - Koroneczka 8:1 (4:0)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki, Darek, Strooz

Bramki: Jarek (1-0), Strooz (2-0) [Asysta Łukasz], Dziki (3-0) [Asysta Strooz], Darek (4-0), Dziki (5-0) [Asysta Strooz], Dziki (6-0) [Asysta Strooz], Strooz (7-0) [Asysta Jarek], Przeciwnicy (7-1), Dziki (8-1) [Asysta Darek]

Po meczu...

Koroneczka wystąpiła przeciwko nam w nowych strojach, identycznych w jakich grają ich idole. Niestety dla nich, już po trzech minutach gry, strzelanie na ich bramkę rozpoczął Jarek. Tego wieczoru na parkiecie dominował La FTM. Koronkowe akcje rozbijały obronę Koroneczki. Szybkie wymiany piłek, pięć-sześć podań i piłka trzepotała w siatce. Koroneczka podjęła walkę, za co należy jej się szacunek, jednakże zdobyła tylko jedną bramkę. W przypływie emocji, nie mogąc pogodzić się z decyzją sędziego, kilka słów powiedział Łukasz, za co został odesłany na ławkę kar. Oczywiście sędzia miał rację, za niesportowanie zachowanie należą się kary. Ale i Łukasz miał rację bo ewidetnie nie było mowy o żadnym faulu wcześniej. Tak więc w sposób tradycyjny zarobiliśmy karę dla naszego zawodnika. Na szczęście grając w osłabieniu strzeliliśmy bramkę. Cztery gole Dzikiego, dwa Strooza i ta dwójka definitywnie, z dużą przewagą, prowadzi w klasyfikacji strzelców ligi. Ciekawe czy w tym sezonie, w przeciwieństwie do poprzedniego gdzie nawet choćby słowem nie pogratulowano najlepszemu strzelcowi za ten wyczyn, AZS zdecyduje się wystawić choćby symboliczny dyplom? W lidze następuje teraz dwutygdoniowa przerwa świąteczna. Wesołych i Radosnych Świąt życzy wszystkim cała ekipa La FTMu.

Tekst: maro.j

Przed meczem...

Kolejna środa i kolejny rywal. Tym razem naszą formę chce sprawdzić "Koroneczka". Podczas ostatniego spotkania z tym zespołem padł wynik 8-2, jednak w dużej części tamto zwycięstwo zawdzięczamy butom Dzikiego, w których zadebiutował w owym meczu. Tak więc teraz nie liczymy na siły nadprzyrodzne, tylko na własne umiejętności i konsekwensje, której nam czasami brakuje. Na pewno jesteśmy faworytami z czego sprawę zdają sobie oba zespoły. Czy uda się spełnić nasze oczekiwania i pewnie wygrać z "Koroneczka"? Wszystkich zainteresowanych zapraszamy na Arena of Rolnicza ;-) Niech wygra lepszy.

Tekst: czarny

:::Dodaj Komentarz:::

Po 14 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 1 miejsce w tabeli.

13 kolejka ligowa
22 Marzec 2007 godz.: 1:50
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - Nieposkromione Lwy 14:2 (6:0)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki, Darek, Strooz

Bramki: Strooz (1-0), Strooz (2-0), Jarek (3-0) [Asysta Strooz], Strooz (4-0), Dziki (5-0) [Asysta Czarny], Strooz (6-0), Dziki (7-0), Strooz (8-0) [Asysta Czarny], Darek (9-0), Przeciwnicy (9-1), Strooz (10-1), Jarek (11-1), Dziki (12-1) [Asysta Czarny], Strooz (13-1), Dziki (14-1), Przeciwnicy (14-2) [Rzut karny]

Po meczu...

-To był najgorszy mecz w mojej karierze, przepraszam wszystkich ...- powiedział dziennikarzom Dziki, rozgoryczony napastnik druzyny LaFTM, po swoim bardzo słabym występie przeciwko ekipie NL, wygranym przez "niebieskich" 14-2. Mecz od samego początku toczył się pod dyktando pretendenta do tytułu mistrzowskiego. Szybko zdobyte bramki oraz ciagła presja na połowie przeciwnika pozwoliła kontrolować sytuacje na boisku. Do przerwy na tablicy świetlnej widniał wynik 6-0 jednakze nie był on w stanie zaspokoić tak bardzo wygłodniałych po ostatnim remisie piłkarzy LaFTM. Na efekty w postaci bramek nie trzeba było długo czekać. Doskonała forma strzelecka Strooza i jego 7(!) goli, piękne asysty Czarnego i Jarka, który dołożył jeszcze 2 gole, bramka Darka, a także 4 bramki drugiego strzelca ligi Dzikiego (przy ok. 25 nie wykorzystanych 100% sytuacjach) ustaliły wynik na 14-2. Na pochwałe zasługuje linia defensywna jak i nasz niezawodny bramkarz, którzy to pewnymi i zdecydowanymi interwencjami zapobiegli utracie kilku goli. Los Galacticos rozpędzili się i miejmy nadzieję, że zatrzymają się dopiero przy koronacji złotym medalem podczas uroczystości zakończenia sezonu.

Tekst: dziki

Przed meczem...

Nieposkromione Lwy to kolejny nasz rywal, z którym przyjdzie nam się zmierzyć w czwartek o godz.1:50. Mecz z zeszłej rundy wygraliśmy 5:2 lecz momentami było naprawdę trudno. Tydzień temu NL pokonał 7Cudów i liczą na punkt z nami. Muszą szukać punktu bo jak wiemy z najpewniejszego źródła. Czarne Byki ;) zaczynają walczyć o ligowy byt. U nas natomiast niedosyt , złość, rozgoryczenie i chęć odpokutowania za zeszłotygodniowy "popis". Sportowa złość i maksymalna mobilizacja przed meczem, w którym musimy się odbudować i zapoczątkować serię zwycięstw, bo to jedyne nasze założenie. Dlatego przy pełnym szacunku dla rywala, zakładamy że nasz pociąg ruszył a takiej stacji jak NL na naszej trasie nie ma. My gramy o lidera!!! Lwy o ucieczkę ze strefy spadkowej. Czy zapowiedzi nieobecnego przed tygodniem Darka o kanonadzie na bramkę rywala się spełnią? Która drużyna przybliży się do osiągnięcia zamierzonego celu? Odpowiedź w czwartek o 1:50. Aha i jeszcze jedno pytanie - czy mimo tak wspaniałej godziny, trybuny jak zwykle będą pełne?!!! :-[(( Zapraszamy.

Tekst: jarek

:::Dodaj Komentarz:::

Po 13 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 1 miejsce w tabeli.

12 kolejka ligowa
14 Marzec 2007 godz.: 22:30
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - Rycerze Ni 3:3 (2:2)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki, Strooz

Bramki: Strooz (0-1) [Samobójcza], Jarek (1-1) [Asysta Czarny], Łukasz (2-1) [Asysta Dziki], Przeciwnicy (2-2), Przeciwnicy (2-3), Dziki (3-3) [Asysta Czarny]

Po meczu...

Słaby początek - takie słowa pchają się do ust po tym, co pokazaliśmy dziś na obiekcie AR. Prawdopodobnie długa przerwa zimowa i brak gier kontrolnych spowodował, że zapomnieliśmy co to piłka nożna halowa, zapomnieliśmy jak ogrywać drużyny zdecydowanie niżej notowane , zapomnieliśmy co to pasja, konsekwencja, kocentracja i żądza zwycięstwa .... Coś nie trybi w tej naszej machinie do wygrywania i nie ulega wątpliwości, że trzeba ją naoliwić. Nieporozumienie Strooza z Markiem dały prowadzenie Rycerzom, piękna akcja Czarnego i jeszcze piękniejsze wykończenie Jarka - jest smutny remis. Akcja Dziki - Łukasz i mocny strzał przy słupku tego drugiego - mamy to, co miało być do końca czyli prowadzenie. Nonszalancja i zlekceważenie snajpera Rycerzy - przegrywamy 3-2. Na kilka minut przed końcem Dziki znalazł się tam gdzie powinien i jest wymęczony, a raczej nie zasłużony remis, bardzo smutny remis 3-3. Pochwalić należy Marka - oprócz jednej dość niefortunnej interwencji pokazał się z dobrej strony i tak, jakby dziś nie pasował do nas - zaspanych, zmęczonych i osłabionych "misiów". Panowie i Panie, kubeł zimnej wody dziś na głowy nam wylano, przyjmujemy go i za tydzień postaramy się zagrać tak, jak przystało na lidera Politechnicznej Międzywydziałowej Ligi Piłki Nożnej Halowej.

Tekst: luca_r

Przed meczem...

Czas zimowego snu powoli dobiega końca. Wszyscy już zapomnieliśmy o ostatniej sesji wiec śmiało można zacząć myśleć o nadzchodzącej, jakże ważnej dla nas rundzie. Rozpoczynamy jako lider, ale czy również tak zakończymy? Na pewno Nas nie trzeba do tego mobilizować. Postaramy się już od pierwszego meczu, od pierwszej akcji i pierwszej sekundy pokazać komu należy się zwycięstwo. Na pierwszy ogień drużyna "Rycerze Ni". Drużyna solidna, mogąca urwać punkty każdemu. Czy im sie uda to sztuka w tym meczu? Oby nie. Według nas w nadchodzącym piłkarskim semestrze emocji nie zabraknie. Liczymy na interesującą walke do ostatniej kolejki jak i na wyższą frekwencję na trybunach ;-)

Tekst: czarny

:::Dodaj Komentarz:::

Po 12 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 1 miejsce w tabeli.

Statystyki rundy zimowej 2006/2007

Poz.

Zawodnik

Występy

Strzelonych goli

Gola na mecz

Gol strzelany
średnio co

Strzelec ligi nr

Punktacja
kanadyjska

Kary

O

Czarny

11 (100%)

7

0,64

47 minut 8 sekund

21

12 (7+5)

5 min

O

Jarek

11 (100%)

1

0,09

330 minut

59

5 (1+4)

-:-

O

Łukasz

10 (91%)

2

0,18

165 minut

50

2 (2+0)

-:-

N

Darek

11 (100%)

7

0,64

47 minut 8 sekund

21

18 (7+11)

2 min

N

Dziki

11 (100%)

19

1,73

17 minut 22 sekundy

2

23 (19+4)

-:-

N

Strooz

11 (100%)

20

1,82

16 minut 30 sekund

1

33 (20+13)

-:-

Poz.

Zawodnik

Występy

Puszczone
bramki

Tracone
na mecz

Gol tracony
średnio co

Czyste
konto

Punktacja
kanadyjska

Kary

B

Marek

11 (100%)

18

1,64

18 minut 20 sekund

3 razy (27%)

3 (0+3)

-:-

Najwyższe zwycięstwo

4 I 2007 La FTM - Ogórki Zdzisława 12:0 (4:0)

Najwyższa porażka

30 XI 2006 La FTM - FC 7 Cudów Świata 0:4 (0:2)

Średnia goli strzelanych na mecz

5,09

Średnia goli traconych na mecz

1,64

Gole strzelane co

5 minut 53 sekundy

Gole tracone co

18 minut 20 sekund

Wygrane pierwsze połowy

7

Remisy w pierwszej połowie

2

Porażki w pierwszej połowie

2

Wygrane drugie połowy

7

Remisy w drugiej połowie

2

Porażki w drugiej połowie

2

Gole w pierwszych połowach

24-5 (+19)

Gole w drugich połowach

32-13 (+19)

Wygrane - remisy - porażki

9 - 1 - 1

Bramki i punkty

56:18 (+38); 28 punktów

Godziny rozgrywania meczów

22:30: 3 razy
23:10: 2 razy
23:50: 0 razy
0:30: 2 razy
1:10: 1 raz
1:50: 3 razy

Statystyki odwiedzin strony (1 X 2006 - 31 I 2007)

Wizyty (unikalne IP)

Wywołania

Lokalizacje

Rekord Dzienny Wizyt

Pobrane dane [GB]

2956

83 389

1 313

101
(11 I 2007 Po meczu z LZS T.T.)

2,451

Policzył: maro.j

11 kolejka ligowa
18 Styczeń 2007 godz.: 1:10
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - Programatorzy Wibratorów 11:0 (4:0)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki, Darek, Strooz

Bramki: Strooz (1-0) [Asysta Dziki], Dziki (2-0) [Asysta Strooz], Strooz (3-0) [Asysta Marek], Dziki (4-0), [Asysta Strooz] Dziki (5-0), [Asysta Czarny] Strooz (6-0) [Asysta Dziki], Dziki (7-0) [Asysta Strooz], Strooz (8-0), Jarek (9-0), Strooz (10-0), Dziki (11-0) [Asysta Strooz]

Po meczu...

Rundę zimową zakończyliśmy mocnym akcentem. Mecz toczył się pod zdecydowane dyktando La FTM, choc Programatorzy stworzyli sobie kilka sytuacji strzeleckich. Największy wybuch radości przyniosła dziewiąta bramka. Wówczas po bardzo mocnym i precyzyjnym strzale bramkę zdobył Jarek, ostoja defensywy, dla którego była to pierwsza bramka w tym sezonie. Ale od zdobywania bramek są napastnicy. Duet Strooz - Dziki zdobył pozostałe dziesięć goli, dzieląc się nimi po połowie. Ta zdobycz bramkowa umacnia ich na pierwszym i drugim miejscu klasyfikacji strzelców ligi. Kto wie, może wynik byłby wyższy, gdyby na początku spotkania kontuzji nie odniósł Darek, przez co musiał już oglądać mecz zza bocznej lini. Wygrywamy pierwszą rundę rozgrywek i udajemy się na odpoczynek. Runda rewanżowa rozpocznie się dopiero pod koniec lutego. Do zobaczenia na parkiecie i powodzenia w sesji.

Tekst: maro.j

Przed meczem...

To już ostatnio kolejka tej rundy przed, jakże przez wszystkich oczekiwaną, sesją zimową :) W ostatnim meczu zmierzymy się z Programatorami Wibratorów. Drużyna z końca tabeli wiec nie powinniśmy mieć problemu z pokonaniem rywala.Jednak to boisko zweryfikuje kto zagra z wiekszym zaangażowaniem, charakterem i nie ustąpi rywalowi na boisku. Z naszej strony na pewno można liczyć na dobre piłkarskie show, chęć wygranej po to aby spokojnie zakończyć pierwszą rudnę rozgrywek tam gdzie nasze miejsce, czyli na szczycie tabeli. Chętnych zapraszmy do objerzenia spotkania.

Tekst: czarny

Po 11 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 1 miejsce w tabeli.

10 kolejka ligowa
11 Styczeń 2007 godz.: 0:30
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - LZS Tirówki Tibilisij 3:2 (2:0)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki, Darek, Strooz

Bramki: 6 min Darek (1-0) [Asysta Dziki], 14 min Strooz (2-0) [Asysta Czarny], 17 min Dziki (3-0) [Asysta Darek], 19 min Przeciwnicy (3-1), 24 min Przeciwnicy (3-2)

Po meczu...

Bramki, emocje, faule, kary, radość zwycięzców, smutek przegranych, jednym zdaniem kwintesencja futbolu. Można to było dzisiaj zobaczyć na hali przy ulicy Chełmońskiego 43. Zacznijmy jednak od początku. Do takich spotkań nie trzeba się specjalnie mobilizować, wszak stawka była wszystkim dobrze znana. Mecz rozpoczął się tak jak miał się rozpocząć. Agresywny doskok do przeciwnika i momentalne powroty do obrony uniemożliwiły Tirówkom przeprowadzenie składnych akcji. Nasze ataki sprowadzały się, jak zwykle, do szybkiej wymiany piłek, aż do momentu, który wszyscy kibice zgromadzeni na hali zapamiętają do końca życia. Po zagraniu Dzikiego do Darka ten drugi precyzyjnym strzałem umieszcza piłkę w siatce. Pobierz tego gola Fachowcy twierdzą, że żadna asysta na hali przy ulicy Chełmońskiego 43 nie będzie w połowie tak piękna, jak zagranie "do tyłu" przez Dzikiego i wymanewrowanie tym samym obrońcy. Właściwie to byłby jedyny fakt godny odnotowania, bo bramka Strooz'a z dystansu Pobierz tego gola i celny strzał Dzikiego, mają się nijak do jego zagrania z początku meczu. Należy wspomnieć jedynie o nonszalancji, która wkradła się w nasze szeregi podczas prowadzenia 3-0. Po 2 sprokurowanych przez nas sytuacjach przeciwnicy zbliżyli się na niebezpieczną odległość i serca stanęły nam gardłach, gdy w doliczonym czasie Tirówki wykonywały rzut wolny w okolicach naszej bramki. Skończyło się tak, że 3 punkty zostają u nas, a walec jedzie dalej ku naszej uciesze (chciałoby się napisać kibiców, ale niestety ostatnio takowi się nie pojawiają na meczach)...

Tekst: strooz

Przed meczem...

11 styczeń 0.30 - ta data i ta godzina zwiastuje dużo emocji na parkiecie hali przy Chełmońskiego.Lider zmierzy się z viceliderem, albo też współliderzy spotkają się by pokazać kto na półmetku ligi rządzi na Politechnice (Panie z dziekanatu - przyp. Red). Dwie nieco odmienne filozofie futbolu, dwa inne duchy piłki halowej, dwie odmienne myśli, ogień i woda, dwa żywioły w odwiecznej walce, tej pozytywnej walce... Kto wyjdzie zwycięsko z tej konfrontacji? To się okaże...Trudno wskazać jednoznacznie faworyta. Tabela wskazuje na nas, trudno sugerować się poprzednimi meczami między Tirówkami i La'Ligą, między Tirówkami a FTM. Matematyka tu nie ma nic do zaoferowania. To będzie mecz zupełnie inny od poprzednich,tamtych meczy już nie ma - To jest historia rozgrywki trwają dalej i wszsycy skupiamy się na tym, jak ograć LZS. Powoli rozpracowujemy przeciwnika, skupiamy się na ich słabszych i silnych stronach, bo to jest jedyny sposób by przystąpić do meczu w pełni przygotowanym, to jedyna możliwość by zaskoczyć i ograć nadzwyczaj dobrze spisującą się ekpie. Szykuje się niezłe widowisko i zainteresowanych "piłkarskimi szachami" zapraszamy na to spotkanie. Niech wygra lepszy!!!

Tekst: luca_r

Po 10 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 1 miejsce w tabeli.

9 kolejka ligowa
4 Styczeń 2007 godz.: 0:30
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - Ogórki Zdzisława 12:0 (4:0)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki, Darek, Strooz

Bramki: Darek (1-0) [Asysta Strooz], Strooz (2-0), Dziki (3-0) [Asysta Darek], Strooz (4-0) [Asysta Jarek], Darek (5-0), Łukasz (6-0), Strooz (7-0) [Asysta Dziki], Dziki (8-0) [Asysta Strooz], Darek (9-0), Dziki (10-0), Strooz (11-0), Dziki (12-0)

Po meczu...

Mówi się, że sprzęt nie gra... Obalamy mit i w nowych pięknych strojach gromimy Ogórki 12-0. Nieco nerwowy początek, kilka niedokładnych podań i niecelny strzał Ogórka - to pierwsze 3 minuty meczu. Potem było już dużo lepiej. Kilka naprawdę ładnych i składnych akcji zakończyliśmy bramkami. Pierwsza połowa dobiegła końca, 4-0 i pewnie każdy w takiej sytuacji spuściłby z tonu i do końca utrzymywał ten wynik, ale nie my, bo my nie jesteśmy Ogórkami...Po przerwie kontynuowaliśmy kanonadę, jak zwykle dobrze punktowali Dziki i Strooz,odblokował się Darek, który strzelił 3 bramki ,nawet Łukasz ukłuł co się zdarza niezwykle rzadko.Ogórki miały jeden, może dwa ataki, jednak Marek pieknie sparował strzał przeciwnika na róg. Na zegarze wybiła 1.03 i sędzia zakończył mecz ku uciesze niektórych obecnych na parkiecie. Ogórki zostały odprawione z kwitkiem.12-0. Ruszyła maszyna, już nikt nie zatrzyma... Zobacz galerię z meczu

Tekst: luca_r

Przed meczem...

W czwarek, pół godziny po północy, swój kolejny mecz rozegra drużyna, której dziełem jest największa i najgłośniejsza fuzja w historii ligi. Przeciwnikiem będą Ogórki Zdzisława, ekipa nie należąca do potentatów ligi, ale nieobliczalna i dlatego groźna. Jutro Laftm zaprezentuje się w nowych trykotach co jest kolejnym dowodem na to, że drużyna jest solidna organizacyjnie, że poważnie podchodzi do rozgrywek, że podchodzi do nich z pasją. Pół roku temu Ogórki w ostatniej kolejce utrzymały ligowy byt wygrywając z Laligą w ostatniej kolejce. Jest to już historia, nie ma śladu po tamtym meczu a dowodem na to będzie 30minut mądrej, poukładanej i konsekwentnej gry. Właśnie z tak ogromną mobilizacją przyjdziemy jutro na estadio-chełmoloseum aby wyjść, zagrać, podziękować sobie i zdobyć kolejne 3 punkty. Zapraszamy!

Tekst: jarek

Po 9 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 1 miejsce w tabeli.

8 kolejka ligowa
20 Grudzień 2006 godz.: 22:30
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - Czarny Byk 6:1 (3:0)

Skład: Marek - Czarny (k), Jarek, Dziki, Darek, Strooz

Bramki: Czarny (1-0) [Asysta Strooz], Darek (2-0), Czarny (3-0) [Asysta Marek], Przeciwnicy (3-1), Strooz (4-1) [Asysta Darek], Dziki (5-1), Darek (6-1) [Asysta Strooz]

Po meczu...

Można rzec "Nareszcie!" Dobra gra i jeszcze lepszy wynik. Do meczu przystąpiliśmy bez kontuzjowanego Łukasza, ale za to po kolejnej wizycie w "Gabinecie odnowy u Czarnego". Przedmeczowa gorąca atmosfera dość szybko została ostudzona przez Czarnego, który już w 1 minucie spotkania przysłowionym "dużym palcem" pakuje piłkę do siatki. Następny gol jest dziełem Darka. Jeszcze przed przerwą na 3-0 podwyższył Czarny. Niestety tuż po przerwie pada gol na 3-1. Jednak konsekwenta gra La FTMu, bardzo dobra gra Marka w "klatce" nie spowodowała nerwowości w naszej grze i już po chwili zrobiło się 4-1 za sprawą Strooza, który pokazał klasę i zamiast grać pod siebie aby spełnić przemeczową obietnicę, rozdzielał piłki wręcz wzorwo. Pod koniec meczu piątą i szóstą bramkę strzelają Dziki i ponownie Darek. Podsumowywując - Bardzo dobra gra każdego z zawodników, wywiązanie się ze swoich zadań przez wszystkie formacje i możemy spokojnie usiąść przy Wigilinym Opłatku jak i z nadzieją na sukces wejść w Nowy Rok.

Tekst: czarny

Przed meczem...

Już w najbliższą środę tj. 20-tego grudnia a.d. 2006 odbędzie sie kolejny ligowy mecz z udziałem LaFtm. Tym razem przeciwnikiem Los Galacticos czy też Dream Team'u, jak nazywana jest ta drużyna przez większość dziennikarzy, będzie Czarny Byk, ekipa przeciętna, żeby nie powiedzieć słaba. Historia notuje już przypadki niespodziewanych wpadek zdecydowanego faworyta tego meczu, jednakże do tego spotkania zawodnicy przystąpią zmotywowani nowym kontraktem z firmą DiRoberto, która oprócz wysokich premii, ufundowała nowe stroje. Dodatkowo, błyszczaca najaśniejszym blaskiem gwiazda, Michał Struzik, na ostatniej konferencji prasowej zapowiedział, iż strzeli co najmniej 5 bramek, w przeciwnym wypadku zostanie samozwańczym OGÓRKIEM. Zapraszamy wszystkich na to arcyciekawe widowisko z udziałem siedmiu arcyciekawych mężczyzn.

Tekst: dziki

Po 8 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 2 miejsce w tabeli.

7 kolejka ligowa
13 Grudzień 2006 godz.: 22:30
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - Stygnące Kamazy 4:4 (1:3)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki, Darek, Strooz

Bramki: Przeciwnicy (0-1), Przeciwnicy (0-2), Czarny (1-2) [Asysta Strooz], Przeciwnicy (1-3), Czarny (2-3), Przeciwnicy (2-4), Strooz (3-4), Dziki (4-4) [Asysta Strooz]

Po meczu...

Po meczu, ocenialiśmy się na gg: "bez ikry bez jaj", "pomogł i niepomógł", "'podania dramat", "z przodu 0 ruchu", "początek skandaliczny", "podkresl;am zadnych pozytywnych zagran nie widzialem", "jeszcze sie darli na siebie", "malo atakowal", "nie moze byc miejsca na dwa takie bledy", "ani jednej pily ktora utykwilaby mi w pamieci ", "ztrata za stratą", "nic". Piszemy beznadziejne bajki, więc koniec poematów na stronie i głaskania się po główkach.

Tekst: wspólny - olewany zazwyczaj (bez wniosków)

Przed meczem...

W środe 13 grudnia, o wczesnej porze wieczorowej, będzie miało miejsce wydarzenie bez precedensu. Mianowicie, rozgrzewająca się maszyna do wygrywania, jaką jest dream team LaFtm, ostudzi rozpalone rządze Stygnacych Kamazow. A dlaczego bez precedensu? Bo ogramy ich na luźnej łydce ze stojaca lagą jak gdyby nic się nie stało... Tak poprostu jak gdyby wypić mleczko na śniadanie z towarzyszącym temu uśmiechem... Groteska, jak we fraszkach Kochanowskiego, coś lekkigo, bagatelka jakaś , zupelnie błahostka. Hmm.. Czemu niby tak mialoby byc...? Uzasadniona odpowiedź moze być tylko jedna... Oni wchodzą do naszej bajki ... W której my jesteśmy bohaterami... Bajki o dzielnych wojach idących po Mistrzostwo... Jak to bywa w bajkach - kazda zawiera morał ... A jaki? Niech go wyciagną sami przeciwnicy po meczu z nami...

Tekst: dario

Po 7 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 2 miejsce w tabeli.

6 kolejka ligowa
7 Grudzień 2006 godz.: 1:50
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - W.A.T.Ch. 3:2 (1:1)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki, Darek, Strooz

Bramki: Przeciwnicy (0-1), Strooz (1-1) [Asysta Darek], Przeciwnicy (1-2), Strooz (2-2) [Asysta Jarek], Dziki (3-2) [Asysta Darek]

Po meczu...

Cudowna prawa noga i zegarmistrzowska precyzja Strooza, diabelsko zimna krew Dzikiego - To finał dzisiejszego spektaklu przy Chełmońskiego.Skuteczna czwartkowa, cytrynowa odnowa biologiczna w gabinecie Czarnego i tygodniowe łatanie nadszarpniętej opinii przyniosło oczekiwany efekt. Faworyzowane Watche padły na kolana, przewrócił się kolos, bo popełnił więcej BŁĘDÓW. Cudowne 28 minut na parkiecie, perfekcyjne 28 minut gry obronnej, niezapomniany jeden powrót dzikiego po straconej piłce, szybkość i polot Strooza, poezja futbolu Darka, adrenalina cieknąca z nosa Czarnego, potrójna mobilizacja Jarka,Łukasza i Marka - PERFEKCYJNIE funkcjonujący organizm -recepta na sukces, sukces spłukany wraz z potem pod prysznicem. W glorii chwały wróciliśmy do domu...Ograliśmy świetny zespół, który się kilka razy POMYLIŁ a my tylko na pomyłki czekaliśmy...Niedźwiedź padł i krwawi - "...nas nauczono - nie ma LITOŚCI..." 3-2 tworzymy historię... Jesteśmy by zwyciężać, oddychamy tym samym powietrzem, ale sensem naszej gry jest TRIUMF, delektujemy się dzisiejszym sukcesem i z pełnym optymizmem patrzymy w przyszłość, bo tam czeka coś, co nas trzyma na tych studiach.

Tekst: zalogowany luca_r

Przed meczem...

"Marca" i "Don Balon" na swoich pierwszych stronach podają, że już w najbliższy czwartek, wieczerową porą, przy blasku jupiterów, odbędzie się el clasico da liga. Kursy bukmacherskie Williama Hill`a wskazują na gringos z W.A.T.Ch., ale La FTM będzie grał aby odzyskać zaufanie swoich socios po ostaniej, czarnej środzie. Gran derby na estadio de Chełmońskiego już wkrótce (; Lekarz klubowy donosi: Pod dużym znakiem zapytania jest to, czy zagra Darek - przytrafiło się skręcenie ):

Tekst: próbujący się logować maro.j

Po 6 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 2 miejsce w tabeli.

5 kolejka ligowa
30 Listopad 2006 godz.: 1:50
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - FC 7 Cudów Świata 0:4 (0:2)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki, Darek, Strooz

Bramki: Przeciwnicy (0-1), Przeciwnicy (0-2), Przeciwnicy (0-3), Przeciwnicy (0-4)

Po meczu...

Dziękujemy.

Tekst: wylogowani

Przed meczem...

Siedem Cudów Świata zagra z nami w najbliższej kolejce rozgrywek. Wprawdzie godzina rozpoczęcia meczu nie jest tak cudowna, jednak zapraszamy wszystkich cierpiących na bezsenność - Przyjdźcie by zobaczyć mecz na cudownym poziomie, bo grają dwie drużyny z czołówki tabeli.

Tekst: maro.j

Po 5 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 3 miejsce w tabeli.

4 kolejka ligowa
22 Listopad 2006 godz.: 23:10
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - Kamikadze 2:1 (0:0)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki, Darek, Strooz

Bramki: 27 min.Dziki (1-0) [Asysta Darek], 29 min. Przeciwnicy (1-1), 30 min.Strooz (2-1) [Asysta Jarek]

Po meczu...

W czwartej kolejce przyszło zmierzyć się nam z solidną i nieprzewidywalną drużyną (jak sama nazwa świadczy) Kamikadze. Już na przedmeczowej odprawie działy się rzeczy dziwne, zwiastujące ciężki bój. Autor gola kolejki sprzed tygodnia - Dziki, tak mocno uwierzył w cudowną moc swych nowych butów, że dziś o nich zapomniał! Na początku spotkania osiągnęliśmy lekką przewagę, ale w decydującej fazie naszych akcji brakowało wykończenia (nie te buty ;) Wraz z upływem czasu dało się zauważyć, że dziś Laftm nie funkcjonuje tak jak należy, powiem więcej, od ok. 7-mej minuty meczu graliśmy tragicznie. Sztuką jest jednak wygrać, grając po prostu słaby mecz i to jedyny pozytywny aspekt dzisiejszej potyczki. Na wyróżnienie zasługuje Marek, który odważnymi interwencjami ratował zespół i Strooz grający na swoim normalnym poziomie. Jarek, Łukasz, Darek i Dziki zaprezentowali się słabo a Czarny przeciętnie. Bramka na 1:0 padła po dwójkowej akcji Darka z Dzikim. Po podaniu wzdłuż bramki piłka odbiła się od adidas-ów Dzikiego i wpadła do bramki. Na 2:1 podwyższył Strooz strzałem z daleka przy nie małym udziale bramkarza przeciwników. Reasumując: mecz w naszym wykonaniu słaby i należy się przebudzić bo w kolejnych meczach będzie jeszcze trudniej.

Tekst: jarek

Przed meczem...

Coraz mniej czasu pozostaje do rozpoczęcia spotkania pomiędzy faworytami tego meczu La FTM a drużyną Kamikadze. Mecz zapowiada sie niezykle interesująco ze względu na pozycje w tabeli obu zespołów, jak i również potencjał w nich drzemiący. Warto również przyjść na ulicę Chełmońskiego 43 aby zobaczyć Strooza jak strzela bramki, Darka jak wkręca obrońców w ziemię, Dzikiego i jego buty :) Jarka jaki ma spokój, Łukasza jaki jest silny, Marka jak wszystko łapie i kapitana jak to wszystko ogarnia :) Serdecznie zapraszamy.

Tekst: czarny

Po 4 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 1 miejsce w tabeli.

3 kolejka ligowa
15 Listopad 2006 godz.: 23:10
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - Koroneczka 8:2 (4:0)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki, Darek, Strooz

Bramki: 1 min. Czarny (1-0) [Asysta Darek], 5 min. Dziki (2-0) [Asysta Strooz], 7 min. Strooz (3-0) [Asysta Darek], 15 min. Dziki (4-0) [Asysta Strooz], 17 min. Strooz (5-0) [Asysta Marek], 20 min. Przeciwnicy (5-1), 23 min. Dziki (6-1), 26 min. Dziki (7-1) [Asysta Strooz], 27 min. Strooz (8-1) [Asysta Czarny], 28 min. Przeciwnicy (8-2)

Po meczu...

Spekulacje przedmeczowe okazały się prawdziwe. Najefektowniej grający napastnik La FTM'u przystąpił do meczu z Koroneczką w nowych butach. Fakt ten odbił się, co pokazała I część spotkania, na naszych dzisiejszych przeciwnikach. Przystąpili do meczu zupełnie bez wiary w możliwość odniesienia sukcesu, a pierwsze akcje Media Punto La FTM'u najwyraźniej utwierdziły ich w tym przekonaniu. Pierwszą bramkę zdobył, co prawda niezawodny jak do tej pory Czarny, wykorzystując podanie Darka. Jednakże już po chwili, swój dzisiejszy koncert rozpoczął Dziki. Pierw, po firmowej akcji duetu Strooz - Dziki, ten drugi umieścił piłce w siatce, po zagraniu wzdłuż linii tego pierwszego. Oczywiście wachlarz zagrań tej dwójki (a czasem i trójki) jest przebogaty co pokazali pod koniec I połowy. Długim wyrzutem Marek uruchomił Strooz'a, który, wyczuwając obecność snajpera tuż po jego lewicy, zagrał piłkę w ciemno do Dzikiego. Na efekt, w postaci bramki kolejki (albo i całej rundy), nie trzeba było długo czekać. Dzięki nowym butom Dziki huknął jak z armaty. Piłka odbiła się od poprzeczki, od ziemi (złośliwi mówią, że od linii), ponownie od poprzeczki i spadła pod nogi bramkarza przeciwników, który, będąc zdezorientowany, wbił ją sobie do bramki Pobierz tego gola. W między czasie Strooz wykończył akcje Dzikiego, który był w dzisiejszym meczu nie do zatrzymania. Pierwsza połowa, tak jak i frekwencja fanek i fanów La FTM'u, zakończyła się na 0 (z tyłu oczywiście). Może to prowadzenie, a może fakt, iż Dziki rozpoczął II połowę na ławce rezerwowych tchnęło nadzieje w Koroneczkę, która bardziej ochoczo ruszyła w kierunku bramki Marka. W paru sytuacjach wyszedł on obronną ręką. A po jego zagraniu do Strooz'a i sprytnym lobie tegoż napastnika napór przeciwnika lekko zelżał Pobierz tego gola. Obrona w tym czasie nie ustrzegła się błędów i tak oto La FTM stracił pierwszą bramkę w dzisiejszym spotkaniu. Odpowiedział na nią nie kto inny jak Dziki, po zagraniu, a właściwie strzale, Łukasza. Później kolejny raz duet Dziki - Strooz posiał zamęt w polu karnym przeciwnika. Po klasycznym trójkącie zainicjowanym przez Dzikiego podaniem do Strooz'a, ten pierwszy ukoronował swój dzisiejszy występ zdobyciem czwartej bramki. W końcówce La FTM opadł trochę z sił, przez co stracił drugą bramkę, jak się okazało później, ostatnią w dzisiejszym meczu. Natomiast festiwal strzelecki, strzałem z dystansu, zakończył Strooz, po zagraniu Czarnego. Trzy punkty zainkasowane, lokomotywa się rozpędza...

Tekst: strooz

Przed meczem...

Żółto-czerwona kielecka (..) potęga Korona :) To nasz kolejny przeciwnik, który może potencjał ma mniejszy niż wyżej wspomniana Korona, ale też potrafi napsuć przeciwnikowi krwi. Tym najbliższym przeciwnikiem będziemy my i dołożymy wszelkich starań, by nasz kolega - Darek, wierny kibic KSZO Ostrowiec, mógł spać spokojnie i cieszyć się ze zdobytch trzech punktów. [natomiast KSZO ma w zamian przegrać ze Śląskiem żeby cieszyli się inni koledzy (; ]

Tekst: luca_r

Po 3 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 1 miejsce w tabeli.

2 kolejka ligowa
8 Listopad 2006 godz.: 22:30
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - Nieposkromione Lwy 5:2 (3:0)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki, Darek, Strooz

Bramki: 2 min. Łukasz (1-0) [Asysta Czarny], 10 min. Dziki (2-0) [Asysta Darek], 14 min. Darek [Asysta Czarny], 23 min. Przeciwnicy (3-1), 24 min. Czarny (4-1), 28 min. Przeciwnicy (4-2), 28 min. Strooz (5-2) [Asysta Jarek]

Po meczu...

Wynik lepszy niż gra - taka puenta nasuwa się po tym meczu. Do przerwy 3-0 jednak N.L. mieli kilka sytuacji bramkowych, lecz z opresji ratował nas Marek. Trzy potężne bomby w pierwszych 3 minutach (Strooz x2, Darek) obronił bramkarz przeciwnika. Bramka Łukasza Pobierz tego gola ustabilizowała nieco sytuację na boisku, jednak nasze akcje były nadal szarpane. Mimo tego udało się Darkowi i Dzikemu Pobierz tego gola strzelić po bramce. Na przerwę schodziliśmy zadowoleni. W drugiej odsłonie błędy Łukasza i Jarka (do spółki z Markiem) dają szansę ekipie N.L. na osiągnięcie lepszego rezultatu niż dwucyfrowy (trwa nadal kanonada na bramkę "Lwów"). Jednak piękna asysta Jarka, wykończenie Strooza Pobierz tego gola oraz nieprzeciętnej urody strzał Czarnego ostatecznie dają nam 3 punkty. 5-2 i jedziemy dalej.

Tekst: luca_r

Przed meczem...

Nieposkromione Lwy - nazwa straszniejsza niż gra, jednak podczas meczu trzeba być skoncentrowanym, aby dopisać do konta kolejne 3 pkt. Nie ma mowy o jakiejkolwiek stracie punktów, każdy inny rezultat niż nasze wysokie zwycięstwo będzie dla nas porażką.

Tekst: luca_r

Po 2 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 2 miejsce w tabeli.

1 kolejka ligowa
26 Październik 2006 godz.: 1:50
Hala AR ul. Chełmońskiego 43 Wrocław

La FTM - Rycerze Ni 2:0 (2:0)

Skład: Marek - Czarny (k), Łukasz, Jarek, Dziki, Darek, Strooz

Bramki: Czarny (1-0) [Asysta Darek], Strooz (2-0) [Asysta Darek]

Po meczu...

W meczu otwarcia obyło się bez sensacji - wygraliśmy pewnie 2-0, mogło być wyżej, jednak popisowa gra bramkarza Rycerzy ustrzegła ich przed większą porażką. Udane interwencje Marka (było ich kilka - trzy albo cztery) pomogły zachować nam zero z tyłu. Bramki strzelili Czarny po podaniu Darka i Strooz, któremu także asystował Darek. Śmiało można stwierdzić, że wynik odzwierciedla przebieg wydarzeń na parkiecie. Najważniejszy jest początek - udało się zdobyć 3pkt - docieramy się dalej, czuć w powietrzu potencjał jaki drzemie w zespole - wydobędziemy go. Zobacz galerię z meczu

Tekst: luca_r

Przed meczem...

W najbliższą środę zainaugurujemy rozgrywki w lidze, lidze która ma teraz inny zupełnie wymiar niż dotychczas. Nowa drużyna złożona z czołowych zawodników ligi, ma w tym sezonie jeden cel - ZŁOTO. Zresztą głupio byłoby nie zdobyć go, mając w składzie Strooza - strzelca ponad 50 bramek w zeszłym sezonie i Marka - czołowego bramkarza ligi. Ekpia jest solidna i ani myślimy odpuszczać jakikolwiek mecz, wręcz przeciwnie - gramy w każdym na 105%. Pomni tego, że jesteśmy faworytem, nieszczególnie lubianym zespołem (szczególnie były zespół LaLiga) każdy ma ochotę wybić nam piłkę z głowy. Oświadczamy, że gramy o najwyższy laur i nie straszne nam głupawe insynuacje, tępe wstawki itp. Boisko, a dokładniej parkiet oddzieli plewy od płodów. Stacja pierwsza - Rycerze Ni, środa 1:50. Niewygodny przeciwnik, solidna ekipa, grająca piłkę specyficzną, wykorzystująca potencjał jednego zawodnika, oby to było za mało by nas ograć.. Oby...

Tekst: luca_r

Po 1 kolejce rozgrywek, La FTM zajmuję 4 miejsce w tabeli.